czwartek, 24 marca 2016

Znak kociej łapy

Syrop z pszczół. Nieobjaśnialne fenomeny przyrody. Zebra bez pasów, wciąż pozostająca zebrą. Śni o pasach, na jawie wcale ich nie chcąc.

Pasy bezpasowej zebry nie śnią o niej zajęte pozostawianiem znaków kocich łap tam, gdzie kotów nigdy nie było. One i tak nie znają snu, uwięzione na zawsze w jawie.

Na jawie zebry zlizują pszczeli syrop z sawannowych traw – syrop narósł na nich nocą poprzez ziemię przeciekł z krajów i planet, gdzie pszczoły są codziennością.

niedziela, 6 marca 2016

Bzzzz

Wiosna. Pora robaków i rozkładu, by nadać żywości wszystkiemu, włącznie z tym, co nieożywione.

Świergot ptaków i budzenie drzew. Dziwność ciepło-zimna. Nowe, nierozchodzone buty, nurzające się w podeszczowej powierzchni.

Buty dla robaka. Książka, którą pochłoną mole z szafy. Odgłos gryzienia, bardzo wiosenny. Jak odgłos stepujących robaków, ucieszonych wybudzeniem z zimowego letargu. Wiosno przybądź, tak nawołują swym gryzieniem, budzeniem, stepowaniem, wiosennym tańcem. Przywołują wiosenny deszcz, ciepłą ulewę.

Wiosna idzie swoim tempem, pozdrawiając napotkane bzyczenia, nowe buty, świergot i drzewa i wiosenny rozkład. Wiośnie nigdzie się nie spieszy. Bzz, bzz.