środa, 4 listopada 2015

Rozmowne krowy

Krowy w kosmosie bywają rozmowne. Bywają. Czy istnieją krowy w kosmosie. Być może. Gdybym poszukał... pójdę i poszukam i wędrował będę długo kosmicznymi bezdrożami, a gdy wreszcie znajdę w nim krowę to z nią porozmawiam.

Pójdę i poszukam... pójdę i znajdę. Jestem kosmiczną krową i od dawna z nikim nie rozmawiałam. Zastanawiam się jak to jest znów usłyszeć swój głos, gdy wypowiada słowa, gdy jama ustna smakuje ich kształty, wypływających strumieniem w przestrzeń kosmiczną w uszy wdzięcznych słuchaczy. Pójdę i opowiem, pójdę i wysłucham.

Gdy myślisz o mnie, ja wiem. Skupiam się wtedy i myślę usilnie, choć nie mogę wiedzieć, czy mam wpływ na kierunki twojej wędrówki, lecz myślę z nadzieją, że usłyszysz me wołanie i przyjdziesz i odnajdziesz mnie. Że porozmawiamy. Więc skupiam się usilnie i sięgam ku twojemu umysłowi, byś usłyszał i przybył.

Zapytasz o me siostry i braci, zapytasz o me ciotki i dzieci, wujów, ojca i matkę. Zapytasz, a ja opowiem. A może nie zapytasz, może tylko przybędziesz i zaczekasz aż sama zacznę opowiadać. Może zapytasz o coś zupełnie innego, nieciekawy genealogii moich najbliższych. To nic, nieważne jak będzie, nieważne czego dotyczyć będzie twoje pytanie. Gdy przybędziesz. Porozmawiamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz