środa, 29 lipca 2015

Bezruch

Cisza i spokój i trwanie. Najtrudniejsze do osiągnięcia, gdy jest się przejawem chaosu. Właściwie niemożliwe. Zawsze coś drgnie, poruszy się, na którymś z wielu poziomów, pojawi się jak myśl, zmiana, odbicie.

Dążymy do niego mimo wszystko. Czasami. Ale czy bezruch jest nam do czegoś potrzebny. Zatrzymać się w bezruchu, w idealnej harmonii i pozostać tym, czym jesteśmy – spokój największy i największa niemożliwość.

Niepokój. Nasza natura. Być czymś, czym nie jesteśmy. Może byśmy chcieli. Może nie. W bezruchu nie zamrzemy.

niedziela, 26 lipca 2015

Księżycowe ryby

Pływają w suchych oceanach na jego powierzchni, oddychają płynem jego atmosfery, choć nie powinny móc, skrzela powinny być niewydolne przy tak rzadkim płynie jak księżycowy eter. A jednak żyją swobodnie, tak jak ptaki pływają w powietrzu, tak one pływają na Księżycu, żywiąc się księżycowym pyłem, na pył startymi księżycowymi kamieniami.

Kiedyś ponoć na Księżycu były góry wyniesione tektonicznymi ruchami, powolnej księżycowej geologii, lecz dawno już nie ma po nich śladu, księżycowe ryby skruszyły je swymi zębami, ogryzając warstewka, po warstwie, spijając drobny, księżycowy pył, aż nie pozostała ani jedna góra, a górotwórcze ruchy ustały. Kratery meteorytów to ponoć także ich robota, wygryzły je – część z nich – w księżycowej glebie. Wygryzły ogromne morza po jasnej stronie i mniej ogromne kratery po części ciemnej strony.

Księżycowe ryby trzymają się z dala od tego gładkiego obszaru na Księżycu. Nikt nie wie dlaczego, a one – choć podobno nie są nieme – nie odpowiadają na pytania.

piątek, 17 lipca 2015

Sól

Sól w mym domu twierdzi, że nie jest słona. Eksperymentalne dowody twierdzą, że nie ma racji – kłócą się z nią o to od wczoraj, odpierając oskarżenia o stronniczość na rzecz faktów i kubków smakowych, chociaż same kubki, jako żywo, nie wypowiadały się w tym temacie.

Dowody zapowiedziały właśnie, że jeśli sól chce być niesłona nie może pozostać solą, czym doprowadziły ją do płaczu. Małe dranie. I tak jej nie przekonają, uparła się i będzie do swojego spojrzenia namawiać innych, włącznie z nami.

Powtarza, że lubi, gdy jej używamy, ale wolałaby do herbaty. Niedoczekanie. Cukru nie przegada, a to on nami rządzi. Tymczasem odbyła się narada, za plecami procukrowych dowodów eksperymentalnych, czyby mimo wszystko nie wesprzeć soli w jej dążeniach do detronizacji cukru. Może sól będzie mniej tyranicznym panem. Kubki smakowe są (mniej więcej zgodnie) za, ale ja się jednak waham. Lepiej, żeby cukier nie wykrył naszych spisków.

wtorek, 14 lipca 2015

Pluton była planetą

Mówią, że już nie jest, ale i tak jest piękna. Są też ci, którzy nie wierzą we wszechświat, w którym Pluton nie jest planetą. Ostatecznie to część rodziny, a w rodzinie nikogo się nie porzuca, ani nie degraduje. Nie upupia się dorosłej kobiety nazywając ją planetką.

Może ci oni niewierzący nie mają racji. Ostatecznie to tylko nauka i fakty i klasyfikacje. Wszechświatowi nie robią żadnej różnicy. Jednakowoż: jest piękna.

niedziela, 12 lipca 2015

Lepsze jutro

Gorsze wczoraj. Dzisiaj? [Wczoraj się podnosi i mówi, że wcale nie było gorsze.] Może tak. Dziś może być momentem perfekcji. Dziś może być wszystkim. Wczoraj też mogło i jutro może.

[Jutro mówi, że chciałoby być absurdem. Dziś mu wtóruje. Wczoraj milczy.] Odwróćmy więc czas i niech wczoraj będzie dopiero przed nami, niech jutro będzie minione, a dziś gdzieś sobie poszło i może już nie wróci.

Może lepiej ułożyć to w jeszcze inny sposób. W ostateczności to nasz własny czas. Możemy z nim zrobić, co nam się podoba.

czwartek, 2 lipca 2015

Jabłko: Dziedzictwo

Jabłka po swych matkach-drzewach (jabłoniowych. być może też innych) odziedziczą Ziemię, lecz kto ją odziedziczy po nich, gdy już zostaną zjedzone, przetrawione, umrą i zgniją. Nie zrodzi się z nich kolejne pokolenie jabłek, ich dziećmi będą jabłonie i być może zmutowane jabłogrusze i jabłośnie i inne podobne też, ale nie jabłka. Jabłkami będą ich wnuki, o ile ich dzieci-drzewa będą w stanie swe dzieci-owoce stworzyć. O ile nie uschną, albo nie zostaną wycięte przez niszczycieli, wycinaczy drzew, albo nie urodzą innych owoców, niejabłek.

Film o dziedzictwie jabłek. Film o ich snach, życiu i umieraniu. O niepowodzeniach w dziedzictwie i radościach w dziedzictwie. Prawdopodobnie nikt by go nie obejrzał. Ale. Mógłby być.