czwartek, 18 czerwca 2015

Zlodowaciały staw

W plus trzydziestu stopniach, lub może nawet w trzystu, w nieodpowiednim ciśnieniu, lodowacieje. Kto wie, dlaczego? Może hiszpański Sigmund, który do niego wpadł i już nie wyszedł, jak do portalu?

Nikt się nie spodziewa hiszpańskiego Sigmunda, takoż i nie spodziewał się go staw. Być może to z szoku Sigmundem zamarzł. A może po prostu nie lubi przebrzydłych filozofów i innych tego typu człekości, które myślą, że mogą go niecnie wykorzystywać, pływać w nim i tonąć i przechodzić do innych światów.

Sigmunda w stawie już dawno nie widać, znikł gdzieś, jak jakiś jak i tylko ten staw tak głupio w środku lata zamrożony – emanuje obrazą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz