czwartek, 11 czerwca 2015

Ukryte w krowach jelenie

Ktoś kiedyś powiedział, że się tam ukrywają. Ale dlaczego w krowach? I po co się ukrywać, gdy jest się majestatycznym, by być zjedzonym. Wołowina smakująca dziczyzną. I co z prawdziwymi jeleniami?

Światło. Próba zrozumienia. Jestem światłem. Nie jestem jeleniem i jeleń nie ukrywa się we mnie. Jelenie się nie ukrywają. Ich ukrycie to kłamstwo. Oszustwo i sztuczka, mająca sprawić, że uwierzysz. Nie wierz.

Deszcz przyszedł i odszedł rozczarowany tobą i jeleniami, które się nie ukryły. Na zwykłe krowy nie warto padać. To tylko stworzenia żujące trawę i nie ma w nich ukrytej majestatyczności. Można je zjeść, albo nie, ale czy mokre mięso smakuje? Oto zagadka życia. Deszcz przyszedł i odszedł i nie wróci już w te strony.

Jelenie spustynnieją i spustynnieją lasy. Spustynnieje Ziemia i tylko krowy zostaną, zaskoczone spustynniałą trawą. Kto wie, może nawet nie umrą z głodu, nauczą się jeść i przetwarzać piasek.

Potem nie będzie planety, ani jeleni ani krów. Deszcz przetrwa gdzieś w kosmosie, odszedłszy wcześniej, odszedłszy w pierwszej kolejności. Czas minie. Chciałby wrócić, ale nie będzie miał już dokąd. Będzie tęsknić. Wytraci się w pustce, pozbawiony stałego obiegu – aż nie zostanie z niego nawet ostatnia kropla. Wcześniej może nawet pomyśli o tym, że mógł nie odchodzić, że mógł zostać pomimo krów. Potem przypomni sobie krowy i uzna, że jednak nie byłoby warto. Potem pomyśli o jeleniach.

Jelenie umierając zapłaczą nad deszczem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz