sobota, 27 czerwca 2015

Konstrukty

Tęcza. Nasz mózg. Chcemy kredek.

Sznurek

Wieża z książek rośnie i maleje i rośnie nieumiarkowanie aż do przechyłu i rozpadu – jego granicy, zawsze jednak podtrzymywana wewnętrzną siłą i pewnością, że nie upadnie; nie upada - i wciąż maleje. Mogłaby upaść, ale kiedyś zdecydowała, że będzie stać i tego postanowienia się trzyma, nie licząc swoich iteracji, kolejne tomy odchodzą wracając do domu w odległym mieście, kolejne tomy wpadają w krótkie odwiedziny i zostają; na noc, na tydzień i dwa, na miesiąc, pół roku, na zawsze. Wkrótce wygenerują lokalną l-przestrzeń, nieodkrytą przez nikogo, istniejącą dla swoich własnych przyczyn i zamierzeń.

Konstrukcja książkowa jest niemożliwością, złamała zasady i teraz udaje, że wcale tak nie było, że zasady były i są takie by jej na bycie taką, jaką jest pozwalać, a my wierzymy w jej zapewnienia. Lepiej, żebyśmy wierzyli, bo jeśli pewnego dnia konstrukcja książkowa upadnie...

Nasz mózg zawiera wszystkie kolory. Tak, ten też. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz