środa, 27 maja 2015

Jesteśmy głodni/Dlaczego żółw

Nie wiemy. Ale deszczu nie ma i nie ma łuków świetlnych, choć pachnie deszczem jakby był. Żółwie się plenią; pośród deszczu, możesz na nie wpaść. My nie wpadliśmy.

Wpadliśmy kiedyś na ropuchę, na dwie, ale może to była ta sama, przesunięta w czasie i przestrzeni, albo my ci sami przesunięci nagle wstecz na naszej drodze; jesteśmy prawie pewni, że to była ta sama ropucha, jak błąd w matrycy, tylko bez matrycy. Było po deszczu.

Czasem myślimy, że może kiedyś zapomnimy jak wygląda deszcz. Żółwi nie zapomnimy. Zostaną w naszym umyśle, jak coś, czego nie znamy, ale co tam uparcie tkwi. Moknąc.

Ktoś kiedyś powiedział. Nieźle można sobie takim podejść. I ktoś powiedział. Nie. Żółwie przekazały swoje zdegustowanie sytuacją.

Dlaczego żółw. Dlaczego cokolwiek.

Deszczu. Spadnij.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz