środa, 22 kwietnia 2015

O czym śni trawa

Wygrzewając się na słońcu, przytulając się do ziemi nocami, czując na swej skórze deszcz. Zimą, pod śniegiem, kuląc się i żółknąc. O czym śni. W swym śnie nieskończonym, swym snem żyjąc, jak wiele z tego, co poza nią, z robactwa i ptaków i zwierząt w niej skrytych, z kos i pogody i klimatycznych zmian do snów trawy przenika.

Być może trawa śni o smokach, które nie są ludzkimi smokami, które są smokami trawy, z tego, co trawa wie o smokach wyśnione. Być może trawa śni o tym, co się jej przydarza i tylko gdzieś na obrzeżach świadomości wie, że choć tam na zewnątrz to się dzieje naprawdę, tutaj, w jej świadomości to wszystko to tylko sen. Być może trawa śni o zieleni i o długich kłosach, kołysanych ciepłym wiosennym wiatrem. Być może w śnie trawy jest tylko ciemność. Spokojna, albo najeżona niewidocznymi stworzeniami, czającymi się pośród trawy.

Jak bardzo trawa wie, że jest trawą, to nieistotne. Istotne jest, że trawa śni swe sny. Mówimy, budzi się do życia, ale to tylko inna faza snu trawy – bądź cicho, kiedy obok niej przechodzisz. Nie zbudzisz jej, lecz możesz niechcący, nieodpowiednio, niemożebnie. Wpłynąć na jej sen.

O czym śni trawa. Być trawą i poznać jej sny. Obudzić się człowiekiem i nic z nich nie pamiętać.


W ten weekend Pyrkon, więc jak wrócimy napiszemy wam o nim, tak jak napisaliśmy ostatnio. Być może w mniej nudny sposób. Jeśli też tam będziecie, tym lepiej dla was. Dobrej zabawy.

Ginny i Pan Tygrysek

sobota, 18 kwietnia 2015

Emocjonalne naleśniki

Przepełnione uczuciami jak dodatkowym składnikiem, choć dodatkowego składnika nie było, każdy naleśnik żyje z poczuciem nieuchronnie nadchodzącej emocjonalności. Jeśli nie zostanie szybko zjedzony. Czasem nawet zjedzenie naleśnika od razu, to za późno. Emocje już tam są, ledwie odczuje wstrząs odrywania się od gorącej patelni, ledwie zacznie dotykać chłodnego talerza, czy któregoś ze swych pobratymców, emocje nadchodzą a ona zakaża dotykanych braci swą emocjonalnością.

Takie emocjonalne naleśniki przepełniają emocjami swych zjadaczy – emocje są wszelakie i tylko wszystkie w końcu zmieniają się w histeryczny płacz. Te, które od początku były histerycznym płaczem zmieniają się w jeszcze gorszy histeryczny płacz. Lepiej nie próbować ich pocieszać. Lepiej nie próbować wpływać na ich emocje. Lepiej nie jeść naleśników. Nigdy.

Naleśniki. Idealne piątkowe danie. Dieta beznaleśnikowa. Wysoce niewskazana.

środa, 15 kwietnia 2015

Dziergane kakao

Potrzeba doń włóczki z nasion kakaowca i tej drugiej mlecznej, potrzeba odpowiednich proporcji i umiejętności dziergania płynów z ciał stałych, bez możliwego użycia ognia, garnków i innych naczyń mierniczych.

Trzeba zaufać sprzedającym w ich sklepie, że ich włóczka na kakao jest odpowiedniego gatunku i jakości – dobrze odmierzona, na zestaw drutów, którego zamierzacie użyć. I że nie eksploduje wam kubka przy próbach picia, ponieważ włóczka zbytnio się rozgrzała w procesie dziergania.

Wkład pracy w porównaniu do niedzierganego, jest niewspółmierny, lecz ponoć takie i tylko takie kakao pijali Przedwieczni. Dziergajcie ostrożnie.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Śpiewające myszy

W chórkach. W poddźwiękach. Z mysimi nutami. Śpiewają kołysanki dla kotów, żeby ich nie zjadały i były miłe. Koty może słyszą, a może nie i może reagują, ale myszy zjadać nie przestały.

Pułapki na myszy nie słyszą niczego. Nie mają uszu, nie mają dusz. Pułapki na myszy są głuche.

Niezrozumiały mysi śpiew jest niezrozumiały.