niedziela, 28 grudnia 2014

Krowosowa

A może sowokrowa? Zależnie od końca, którym się zaczyna, a którym się kończy i którym jest w środku. Organy ssaczo-pasie ma przemieszane, to w domyśle, choć kto wie, może tylko jedne powiększone, może tylko jedne pomniejszone i nikt jeszcze nie sprawdził, czy potrafi fruwać, gra we wszystko zwierze, co ma pierze fruwa tu by nie wyszła, bo nikt by nie wiedział, co się liczy jako punkt, nawet jeśli to by było machnięcie połowiczne i połowiczne niemachnięcie. Fruwanie ze złamanym skrzydłem się nie liczy, tak to nawet te, co fruwają, nie potrafią zrobić.

Proś by nie przyszła do ciebie w snach i nie męczyła swym istnieniem. Może lepiej nie czytaj tego postu.

niedziela, 21 grudnia 2014

Zagadka ludzkości

1. Niedźwiedzie polarne są leworęczne. Jestem leworęczna. Ergo: jestem niedźwiedziem polarnym.
2. Tylko niedźwiedzie polarne są leworęczne. Jestem leworęczna. Ergo: jestem niedźwiedziem polarnym.
3. A jednak jestem człowiekiem.

To niemożliwe. Ja w ogóle nie istnieję.

sobota, 13 grudnia 2014

Stopa

Twierdzi, że nie jest absurdalna, ale kłamie, wielookie jelenie skradające się w chrupkim śniegu pośród ciemnych drzew i pośród nocy wiedzą, że tak. Wcale nie musi być Wielka, by absurd stanowił jej nieodłączną część, coś, z czym się narodziła.

Pomiędzy palcami, kośćmi, ścięgnami i wszystkim tym, co w stopie oczywiste i wszystkim tym, co w stopie nieoczywiste, gdzieś w jej działaniu czai się absurd, dobrze ukryty przed ludzkim okiem – zwinięty ciepło w smacznym śnie promieniuje sobą ogrzewając stopę od wewnątrz, choć powinna być lodowata, nieotulona ciepłym obuwiem, ani nawet wełnianą skarpetą pośród zimowego śniegu i patrzących nań nieprzychylnie wielookich jeleni. Upiera się, że absurdu w niej nie ma.

Jeleniom jej kłamstwo się nie podoba, tak, lecz ona nie czuje strachu, rozgrzewana absurdem uśmiecha się sama do siebie wewnętrznie wiedząc już, że jelenie nie mogą wygrać. Choć posiadają więcej oczu niż zdaje się ludziom, nie odbiorą jej absurdu.

Potem ciemność spojrzy na górę martwych jeleni i przyzna absurdalnej stopie rację.

czwartek, 4 grudnia 2014

Ten niemieckojęzyczny łańcuszek blogowy, w którym już milionowy raz bierzemy udział

Zosia (niech się piecze jak ziemniaczek w konstrukcie umysłowym, którym jest piekło) nominowała nas do liebster hipster. Podejmujemy tutaj, bo na ziemniaku musielibyście poczekać do następnego postu, dobre dwa tygodnie. Zasady znacie, a jeśli nie znacie, to łatwo możecie je sobie wyguglować, więc pominiemy nudną formułkę i przejdziemy do części właściwiej. Część właściwa składać będzie się z a) absurdu b) naszego mózgu.

1. Ulubiona antropomorficzna personifikacja?
Personifikacja Antropomorficznych Personifikacji. Ale jakto nie ma taki... [W oddali rozlega się cichutkie „dzyń, dzyń, dzyń”.] No to chyba załatwia sprawę.

*

Śmierć, Śmierć Szczurów i Czas. Śmierć za to, że jest Śmierciem. Śmierć Szczurów za PIP, intencjonalną złośliwość i Miodrzekła. Czas, za to, że jest czasem i powala być czasowi na Dysku tak pokręconą koncepcją, jaką go (ją) widzimy w Ostatnim Kontynencie, czy w Złodzieju Czasu. Poza tym zawsze lubiliśmy czas, więc jego personifikacja, czy to w oryginalnej postaci, czy też w postaci jej syna nie mogła nie przypaść nam do gustu. No dobra, mogłaby, gdyby była wykonana przez jakiegoś partacza, a nie takiego mistrza słowa jak Pratchett.

2. Pizza i serial czy piwo i planszówki?
Książka i buritto kołdrowo-pantygryskowo-nasze, by chronić się przed zUem świata zewnętrznego.

*

Pizza i serial bardziej, chociaż planszówki też niczego sobie. Piwo może być dla towarzystwa przy planszówkach z ludźmi granymi w, ale generalnie my bardzo mało alkoholu pijamy.

3. Rolemodel z wybranego serialu.
Zosiuuu, dlaczego w naszym mózgu przy okazji tego pytania pojawia się rolada?!

*

A to zależy, który serial byśmy wybrali... Dobra, pójdziemy po najmniejszej linii oporu i weźmiemy Doktora Who. Oczywiście Doktor jako wzór, ale też przynajmniej część towarzyszy (Rose, Donna, Clara za to po części tak, ale po części zdecydowanie nie). Gwiezdny Wieloryb. Idris. To tak kilka przykładów na szybko z New Who, bo Classic wciąż nadrabiamy w tempie prawie żadnym.

4. Wolisz czarny humor czy gry słowne?



*



5. Ciastka?



*



6. Jaka jest twoja opinia na temat wykluczenia społecznego?
[Zastanawiają się, czy wypada robić absurd z tej kwestii]

*

W sumie to raczej nie mamy tu do powiedzenia nic odkrywczego, ani ciekawszego niż ludzie działający przeciwko wykluczeniu społecznemu.

7. Jest jakiś komiks (webkomiks, seria), który byś mi polecił(a)?
Tajny komiks o jeleniach buszujących nocami po mieście i wywracających ludziom kosze na śmieci. Ale nie możemy ci go polecić, bo to tajny komiks, o którym nikt nie wie.

*

Ty znasz więcej komiksów niż my, webkomiksy też wszystkie, albo i więcej niż my na pewno. No, może Kopytka nie kojarzysz? Właśnie. Weź coś poleć.


8. Grasz kółkiem czy krzyżykiem?
Oboma naraz. Sami z sobą. Czasem nawet gramy w planszę 4x4x4 w naszym mózgu.

*

Zależy jak wypadnie. Głównie oboma naraz.

9. Czy lubisz chociaż jednego polskiego twórcę publikującego na youtubie? Którego?
Znaczy takiego pisaka, który swoje książki pisze za pomocą youtube? To, to wszystkich wielbimy, co do jednego, z tych, których czytamy przez filmiki na youtube i jeszcze niektórych na vimeo.

*

Lubimy Dema i Ichaboda, z ludziów robiących rzeczy w Internecie (nawet jeśli to tylko „odtwórcze” recenzje), ale nie śledzimy ich kanałów jakoś regularnie, bośmy zwierze czytelnicze bardziej.

10. Jezioro czy morze? [zawsze mi się wydawało, że to dzieli ludzi prawie tak jak kawa/herbata]
Jezioro to morze w kamuflażu, robiące wywiad społeczny wśród społeczności nienadmorskich, na możliwość odczuwania sympatii do morza. Takie autoteliczne badanie naukowe, na statystycznie reprezentatywnej części społeczeństwa.

*

Morze > jezioro > brak jeziora. Obocznością dla braku jeziora nie jest rzeka, bo rzeka to wysłannik morza, taka morska pijawka, tylko działająca w drugą stronę.

11. Najbardziej badassowa postać mityczna?
Baldr. Udaje takiego sympatycznego gościa, który pięknie śpiewa i którego przypadkiem zabije przybrany brat, a tak naprawdę to jego supertajnybadassowy plan, żeby przeżyć koniec świata i zrobić sobie nowy, ładniejszy, w którym nikt nie będzie mówił „Ej, Baldr, ty tak pięknie śpiewasz, weź jeszcze jedną balladę, no nie daj się prosić, potańczylibyśmy sobie”. Mwhahahahahaha...

*

No jak kto, jak nie Loki? Szkoda, że mu zapowiadają śmierć razem z innymi bogami w Ragnaröku.

Nominowała nas też Eśka i za to niech cierpi podwójnie. W odpowiedziach na jej pytania nie ma absurdu, bo się nam nie chciało.

1. Przyznaj się, ile książek Katarzyny Michalak przeczytałeś/łaś i co cię do tego podkusiło.
Przeczytaliśmy 1/3 „Gry o Ferrin”. Podkusiła nas zła pani bibliotecicielka, w czasach, kiedy jeszcze Michalak nie była powszechnie znanym zUem naszego kącika internetów.

2. Ulubiony owoc. Odpowiedź uzasadnij.
Sernik. Bo Doktor.

3. Najbardziej masochistyczna rzecz jaką w życiu zrobiłeś/łaś.
Nie pamiętamy.

4. Jakie masz dowody na to, że Wokulski był gejem?
Zakochał się w takiej mamłeji jak Izabela (i sama wiesz, jak ta jego „miłość” wyglądała), a nie chciał takiej fajnej kobiety jak Stawska.

5. Mieć czy być?


6. Największe marnotrawstwo pieniędzy.
Wrzucenie ich do wulkanu na Islandii. No chyba, że się ma ich jak lodu i jest się na Islandii, to wtedy to rozsądny czyn, pozwalający zostać bezdomnym, niemającym pieniędzy na powrót do domu, a co za tym idzie, muszącym zostać na Islandii.

7. Ulubiony zespół muzyczny. Jeden jedyny.
Radiohead i Sigur Rós.

8. Demotywatory czy kwejk?
Tumblr.

9. Co ma sens?
Absolutnie nic nie ma sensu.

10. Biedronka czy Lewiatan?
Biedronka.

11. Kim jest Moszfajka?
We have no fucking idea.

To by było tyle jeśli chodzi o odpowiedzi, co do pytań... [PT wyskrobuje pazurem na podłodze listę jedenastu]:

1. Gdybyś miał(a) zwierzątko biedronkę, to dokąd zabrał(a)byś ją na wakacje?
2. Jesteś Agentem T.A.R.C.Z.Y. a)* rozwiń skrót tej organizacji, b)* czy umrzesz po dotknięciu Obelisku/Divinera, czy przeżyjesz? Uzasadnij.
3. Gdybyś dostał(a) na Święto Przesilenia Zimowego milion dodatkowych godzin czasu, tylko dla ciebie (takiego kieszonkowego w sensie, na sen, albo nadrabianie seriali/książek/komiksów/pracy magisterskiej), wykorzystał(a)byś go za jednym razem, czy używał(a) po trochu.
4. Świat Dysku spoczywa na grzbiecie czterech słoni, które stoją na skorupie wielkiego żółwia światów, A’Tuina, a ty masz za zadanie stworzyć nowy cykl powieści rozgrywający się na Dysku właśnie. O czym i o kim byłby ten cykl?
5. Który gif, albo grafika z Dziewiątym Doktorem jest najdcudowniejszy/a (możecie wybrać więcej niż jedną)?
6. Który ze swoich organów wewnętrznych lubisz najbardziej?
7. Jak ma/miał/będzie mieć na imię twój smok (dinozaur?) i jakiego gatunku jest/był/będzie?
8. Jaką przetworzoną opowieść lubisz najbardziej (niekoniecznie jedną)?
9. Kto wygrałby w pojedynku Doktor-Spock-Vetinari?
10. Gdybyś mógł/mogła wymyślić zwrotkę piosenki Tiary Przydziału, jakby ona brzmiała?
11. Gdzie jest moja krówka?

Do odpowiedzi, na powyższe pytania typujemy** [PT rozgląda się wokół, po czym wydrapuje na podłodze kolejną jedenastkę]:
1.  AnthAnth bloguje, ponieważ najwyraźniej właśnie ponownie rozpoczyna wielki krąg geekowskiego hipsterstwa.
2. Pondera z Ponder Times, bo nigdy dość Pondera piszącego w Internecie o samym sobie.
3. Adeenah z 221B Baker Street z ufnością, iż sprosta zadaniu po królewsku.
4. Álfey z Álfeyowe Bazgroły podtrzymując jednorazową tradycję wymyślania dla niej tematów na posty.
5. Lofney z Czytam i Oglądam – niech się jej blog rozwija.
6. Wariatka z Doktorowo, żeby go nie zaniedbywała tak potwornie.
7. Lierre i/lub Narbeleth z Lasu problemów (popkulturowych), bo ponieważ tak.
8. Eśkę z Eśka (po)tfforzy oraz Aha., bośmy ciekawi. Zgiń, przepadnij, za nominowanie nas, zanim zdążyliśmy wymyślić wszystkie nasze pytania.
9. Iris Vallis z Doliny Kulturalnej, jako że zapoczątkowała pierwszy wielki krąg geekowskiego hipsterstwa.
10. Karę z KARABOSKA, bo pisze o Islandii tak, że chcemy tam być.
11. Zosię z Mhrok zUo i guziki w uszach. Cierp.

Prosimy nie traktować wyzwania zbyt poważnie.


* Tak, jesteśmy nieuczciwi.
** Tak, będzie nepotyzm ;>

wtorek, 2 grudnia 2014

Wirująca Mysz. Gwiazdozbiór

Horoskop dla urodzonych w Roku Wirującej Myszy, zwanym też rokiem 2015, w wieku Anchois:
Gwiazdozbiór Wirującej Myszy nieopodal Małej Nieciekawej Grupy Gwiazd, pod którą urodziły się takie sławy jak maggus Rincewind i... nie, to właściwie byłoby wszystko. Tylko Rincewind. Więc na czym to ja skończyłem? A tak. Osoby urodzone pod i tak dalej i tak dalej, zapowiadają się jako:
Myszy,
Pół-Ludzie, Pół-Myszy,
Dziwne Odmiany Kotów Niejedzące Przedstawicieli Myszowatych,
Zwyczajni Ludzie, Którzy Nigdy Niczego Nie Osiągną,
Niezwyczajni Ludzie, Którzy Nigdy Niczego Nie Osiągną,
Kilku Magów... yyy... [Sprawdza notatki.] A nie, przepraszam, Kilku Magów to inna grupa gwiazd. Co? Że broda mi się odle... Co? Nie, to tak ma być, to celowy efekt, proszę nie przerywać! [Odwraca się gniewnie i stara się dokleić brodę z powrotem.] Dobrze. Co to ja? Wirująca Mysz, tak? OK, lećmy dalej.
Psy,
Niewielka Acz Znacząca Ilość Przyszłych Absolwentów Akademii Pyrdoniańskiej,
Jeden Rassilon,
Ćwierć Omegi Żującego Posoloną Frytkę,
Pani Romanadvoratrelundar,
Wiedźmin Gerard,
Kupić Dwa Jajka... co? Nie, przepraszam, moja pomyłka, przez przypadek wyjąłem z kieszeni listę zakupów. Proszę zapomnieć wszystko, co podałem powyżej. [Odchrząkuje dla efektu.] W Roku Wirującej Myszy urodzą się... niech no ja to znajdę. Nie tu. Tu... też nie. Nie. Nie. Nie tu. Tam? Tak. Tak, dokładnie, tam było. Mam.
[Przeczyszcza gardło.] Oto, posłuchajcie, kto przyjdzie na świat w Roku Wirującej Myszy, dla wygody zwanym rokiem 2015, w wieku Anchois: Wspaniali obywatele miast Ankh i Morpork (w innych miejscach urodzin nie przewiduje się*), gotowi znieść trudy nowych ciężkich podatków, ujednolicenia cen książek, azet, marchewek, biedronek** oraz innych produktów życia codziennego, na prawie „tego, który zarobi najwięcej, na tych frajerach” oraz ludzie łagodni niczym smok podczas polowania na kolejnego drania, który podkradł mu się pod jaskinię i kradł żarcie.

W roku Wirującej Myszy przewiduje się tornada myszy i półmartwych kotów. Bądźcie gotowi, albo kwadratowi.

To był wasz coroczny horoskop. Waszym gospodarzem był w tym roku nowy członek naszego bractwa, mag Wirmis Złotousty. Żegnajcie. Do zobaczenia za rok. Nie, ty nie, widziałem, jak rzucałeś po studiu łupinkami orzeszków. Nie przychodź za rok.


* Co nie oznacza, iż nie nastąpią. Przepowiednie nie mogą dotyczyć absolutnie wszystkiego, to byłoby niezgodne z Regulaminem Pracy Maga Horoskopowego i zawyżałoby niemożebnie stawki, które już i tak są horrendalne.
** Nabywasz Tę Biedronkę Na Własną Odpowiedzialność. Bądź Świadom, Iż Nabyta Przez Ciebie Biedronka Ma Prawo Zażądać Od Ciebie, Jako Swego Prawnego Nabywcy Zabrania Na Twój Koszt Do Isengardu.