czwartek, 11 września 2014

Jeleń

Tylko Jeleń ma prawo komentować ten post.


Uwaga, ukryty kontent.


Jeleń szlachetny (Cerveus elaphus). Raczej nie. Ot taki sobie zwykły jelonek mutant (Cervus mutantus).

Ta nazwa, jakkolwiek nie do końca adekwatna obejmuje: Jelenia zamieszkałego wraz ze swoim rodzajem w Europie, pododmianę karzełków (zdecydowanie ten przypadek), które przewędrować i o suchym chlebie i wodzie potrafią ze Szkocji, Korsyki i Sardynii a nawet jelenie z Ameryki Północnej (gdzie nazywa się je jakimś dziwnym słowem na wu, którego i tak nikt o ludzkiej jamie mownej nie jest w stanie wymówić), także do Europy z lubością wędrujące przez sam Pacyfik i Azję, w poważaniu mając wodę, w której zgodnie z fizyką powinny się zanurzyć (i utonąć?).

Podobno samce jelenia mają metr i trzydzieści centymetrów na zbyciu i – co jako żywo stoi za absolutną nieprawdę – jako jedyne posiadają poroża. Nasz Jeleń zdecydowanie ma poroże, pomimo prostego faktu iż nie jest samcem. Naszego Jelenia już wkrótce czeka jednak rozczarowanie, dorocznego gubienia poroża, które – większe i wspanialsze – powróci doń dopiero wiosną. W tym okresie jeleń wchodzi w okres nieprzebytego mroku i przemiany, który zaiste jest najniebezpieczniejszym tak dla Jelenia, jak i dla jego towarzyszy czasem w roku. Często tylko to, że jelenie są nadzwyczaj adaptacyjne, a co za tym idzie wręcz wtapiają się w środowisko, pozwala im ten okres ciemności przetrwać, gdy same stają się jej częścią. Może to środowisko łatwo przystosowuje się do jeleni, które są ciemnością i ciemność im prawdziwym porożem.

Jelenie zamieszkują dziwne krainy, w których rośnie coś, co wygląda jak drzewa, choć wcale nimi nie jest. Tych krain, niebędąc jeleniem, należy się strzec jak ognia. Trzeba tu również nadmienić, że jelenie to drapieżniki, żywiące się ludzkim mięsem, młodymi jeleniami, owcami i trawą. Nie podchodźcie do nich. To pułapka. Już nigdy nie wrócicie do domu.

Wraz z odrastaniem poroży przychodzi czas narodzin młodych jeleni, których sierść w białe plamki wyraźnie oznajmia innym jeleniom „pyszne jedzenie”. Dla ich ochrony matki odprawiają wokół swoich młodych czary i staczają w tym okresie walki z innymi, zbyt blisko podchodzącymi jeleniami. Walki te często kończą się śmiercią jelenich matek. W takim obrocie spraw już tylko siła ich magii może ochronić młode przed zjedzeniem, pozwalając im nie zdechnąć z głodu zanim nie przestaną potrzebować mleka oraz wyrosnąć na krwiożercze bestie.

To było krótkie opisanie jeleni, dla uczczenia Jelenia.

Punkt wyjścia.

1 komentarz:

  1. Potwierdzam, Jeleń ma w tym momencie cały metr i siedemdziesiąt centymetrów, nie licząc mrocznego poroża, którym rozprawi się z każdym człowiekiem, młodym jeleniem i owcą, która śmie cenne centymetry Jeleniowi odejmować (a to ze względu na syndrom krasnoluda). W ciągu swojego życia przetykanego corocznymi okresami bezporoża, Jeleń został nazwany "wysokim" pięciokrotnie; dwa razy przez matkę Jelenia, raz przez klientkę Pracowni, raz przez siebie samego, a raz przez dwumetrowego sprzedawcę maskotek. Jeleń, jeśli chodzi o nazywanie go "niskim", stracił rachubę po dwunastym tysiącu.

    OdpowiedzUsuń