wtorek, 15 lipca 2014

Gruszka

Kanibalistyczna gruszka zjada gruszki i innych ludzi. Gruszki zjada normalnie, gdy nikt nie patrzy, dla sportu zakładając się sama ze sobą, że nikt jej nie złapie, o nie, zbyt sprytna jest na to w swej kanibalistycznej skłonności, by pozwolić uświadomić się innym gruszkom, póki nie jest za późno, takie najlepiej się je, gdy krzyczą obudziwszy się z nieświadomości już w jej kanibalistycznych objęciach, lecz niemobilnie nic nie mogą zrobić, a już najmniej wezwać policję, policja nie słyszy gruszek. To gorsze niż gruszki zjadane przez pszczoły w tańcu natury, one przynajmniej nie są tym samym zwierzęciem, one są zwierzęciem, a gruszki, nawet ta kanibalistyczna, nie.

Ludzi zjada od środka, wcale niepogryziona, jakimś wężowym cudem połknięta w całości, w ogóle nienadtrawiona, wgryza się w przełyk, żołądek, jelita, wygryza sobie stamtąd dziurę do innych, smaczniejszych narządów wewnętrznych, aż w końcu, gdy człowiek już dawno leży martwy, wypełza na powierzchnię i zostawia truchło sępom.

Kanibalistyczna gruszka jest niegroźna. Lubi śpiewać i trochę sobie wypić. Czyta dużo książek. Nazwała się kanibalistyczną dla żartu, to nie ma nic wspólnego z jej morderczą naturą.

2 komentarze:

  1. Kocham ten blog. Kocham ten wpis. Arcydzieło i juz.

    OdpowiedzUsuń