piątek, 9 maja 2014

Prysznic

Czyli gra. W jak najdalsze skojarzenia. Najwspanialsza gra na mózg, żeby wrzał.

Początek jak proponuje Álfey, dalej prowadzi nasz mózg:

Prysznic – krzywe stopy – banan – matematyka – wieś – sfermentowany wypity sok – rozmowa bakterii przez komórkę – Winchestercepcja – dzień w depresji, bo ludzie się nim nie interesują – Pumba – biurko puste na zewnątrz i uporządkowane w środku – prędkość światła... And so on.

Ale tak naprawdę do gry potrzebni są inni ludzie. Jak Discworldia. Wtedy mózg naprawdę wrze od absurdu i rodzi pięknie dalekie skojarzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz