niedziela, 9 lutego 2014

O idealnościach proporcji

Szklanka.

Kubek.

Większy kubek... Nie. Nie, większy będzie za dużym, w nim herbata nie smakuje już dobrze, nie smakuje jak powinna*.

Być może macie inne, na pewno macie inne, może nie macie żadnych. Proporcje idealne jak miał nasz dawny kubek, jak ma kubek pojawiony kiedyś przez kogoś dziś obecny, trochę sobie przez nas przywłaszczony. Dla nas herbatonaczynie nie może być za duże, nie może być za małe, musi mieć odpowiednią wielkość, nawet jeśli nie proporcje idealne, proporcje w idealności zdarzają się czasem, jak w kubku, który jest, ale nie nasz, jak w kubku który był, ale umarł w stłuczeniu nieprzeznas, tam wtedy i kształt i grubość – między nie za cienkimi, nie za grubymi wartościami umiejscowiona – z objętością na równi mają znaczenie jak i kształt ucha, wygodny do złapania niedystyngowanego, bez poodginanych palców i tym podobnych.

Czy dla kubka być idealnym, to duże brzemię do zniesienia.


* Herbata naszym napojem podstawowym, nie jesteśmy pewni, czy analogicznie istnieją w nas dla kawy, dla reszty chyba na pewno nie ma to znaczenia.

5 komentarzy:

  1. I obowiązkowo każdy kubek musi być indywidualny, jedyny w swoim rodzaju i nie do pożyczania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak boli, gdy ktoś jednak go pożycza.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nigdy :)

      Usuń
    2. Zwłaszcza z nadrukami. Zwłaszcza z takimi komiksowymi.
      Ogromny kubek od Ślimaka z rzułfiem miutantem dostarczał mi herbaty przy niejednym serialu <3

      Usuń