piątek, 1 listopada 2013

O pochodzeniu uczuć

Wielu mówi, że one są w sercu, w tej pompce pięknej, wielkości pięści, pompującej je z myślami jak wierzyli antyczni, albo odwrotnie, że są w mózgu i to bliżej prawdy, ale czuciem – o czuciem, czuje się w jelitach, w żołądku, tam najbardziej. W innych trochę też, zwłaszcza muzyka się wplątuje w kończyny, porusza nogami, rękami, palcami stóp i słoni, muzyka jest uczuciem splątanym, mieszczącym wszystko, mieszczącym wiele i wiele splątanych poruszeń wewnątrz i na zewnątrz wywołująca, wywoływać próbuje nawet jeśli nie zawsze skutecznie.

Najbardziej to jednak właśnie jelita i żołądek – tam uczucia się rodzą, tam przychodzą na świat, stamtąd przenoszą swoje wirusy do mózgu, on je rozpatruje, serce tylko się ściska i rozciska mocniej niż zwykle trochę, a jelitości wyrażają wszelkie stany skupienia od najprostszych po te najbardziej splątane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz