piątek, 8 listopada 2013

Miesiąc liczenia lisów

Jest taki jeden w tym roku i on trwa dziś, trzeba liczyć swoje lisy, czy mają odpowiednio szczęśliwą liczbę, najpierw trzeba tę liczbę wybrać. Potem policzone ją mają lub nie - dobrze jeśli mają, wszystkie inne są złe, wszystkie inne też są dobre.

Żyjąc wolne: Naszą liczbą osiem, naszą liczbą dziś. Naszą liczbą Gin i Pan Tygrysek, żyraf i słoniowate wnoszące właśnie na salę siebie. Podłóżkowy potwór*, który chrapie w tym momencie** - wciąż pozostając niewidocznym. Arsis z M. zmierzające w kierunku Falkonu (tam możecie nas spotkać pośrednio, poprzez nie). I jeszcze mały wewnętrzny wiking i wszystkie inne drobniejsze części składające się na tę liczbę piękną, która definiuje nas w tak ogromnym stopniu. Przez, którą my definiujemy siebie. Żyjąc wolne lisy mogą udawać, że nas tam liczących ich wcale nie ma.

Jeszcze nie policzyliśmy zresztą naszych lisów w tym roku, ale myślimy, że jest ich tyle ile powinno, nie ma co martwić nadmiernie stworzeń, pójdziemy gdy będzie im spokojniej. Na razie wystarczy, że wiemy: jest ich odwrócona nieskończoność i zawsze tyle ich będzie, żadnego nie zapomnimy, one nie zapomną nas.

Liczcie swoje lisy, kiedy nie będziecie na naszym internetowym przyjęciu, na którym nas nie ma (nas nie ma w ogóle). A przyjęcie wygląda tak: Tam gdzie jesteśmy w internetach, gdy w nich jesteśmy, możecie się bawić z nami w domyśle, jak Księżyc jest w domyśle i ta kometa, którą mamy w miesiącu liczenia lisów (czyżby jakaś korelacja?) i później też, być może nawet będzie mieć ogon, jak lis, albo Pan Tygrysek płomieniejący.

 Nie widać nas tutaj, bo nas nie ma


Zabawy!
Gin&PT

* Założyliśmy mu papierowy kapelusik wspólnymi siłami i nawet udało nam się go nie obudzić.
** Niezależnie od tego jaki to moment.

Edit. Małe dementi: Arsis jednak nie będzie na Falkonie, a więc i nas tam nie będzie nawet pośrednio.

1 komentarz:

  1. Nie ma internetu, nie ma życia. Tak naprawdę nie mogłyśmy się pojawić na Falkonie, bo zwyczajnie nie istniejemy poza siecią :I Takie wychodzenie i nieistnienie mogłoby być dla nas tragiczne w skutkach

    OdpowiedzUsuń