piątek, 9 sierpnia 2013

Śpiewające pająki

W czytaniu mózg robi dziwne rzeczy, porusza się szybciej niż my. Czasem. Z ptaków, które śpiewają i pajęczyn, które wiszą rodzi śpiewające pająki - twór osobliwy. Czy pająk ma czym śpiewać, czy ma krtań, i język i coś więcej z jamy ustnej, ustno-nosowej? Większości nie, tylko to, co potrzebne mu do wysysania i osiem ócz.

A jednak potrafi śpiewać, tak podpowiada nam w rozpędzeniu mózg, gdy wpadnie w melodykę zdań, gdy pochłoną go słowa, gdy stanie się częścią ich i przekształci jedno nieopatrznie... pająki śpiewały. I to jest prawda, przez moment zanim tam dobiegniemy, zanim zapytamy "Co?" zmarszczywszy w zdziwieniu sobą brew, przez ten moment tak właśnie jest, i potem, kiedy już sprawdzimy mózgiem, że to jednak ptaki, śpiewające pająki zostają, one też tam teraz są, są w naszej pamięci, śpiewają, nieistotne co, nieistotnie, że to fizycznie niemożliwe, one są i zostaną już na zawsze, będą śpiewać nam do uszu swoje pajęcze kołysanki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz