czwartek, 30 maja 2013

Ciopągi tudzież wly

Ciopągami można dojechać w różne takie, a wly lubią się wygrzewać na torowiskach, gdy ciopągi ich nie zauważają, bo mają tylko sztuczne narządy oczne (ludzkiego pochodzenia), a sztuczne lubią szwankować i nie dostrzegają wlów, mówią że tam nic nie ma.

Więc gdy ciopągi jadą ze swoimi zawartościami wewnętrznymi, zapakowanymi sztucznie ludźmi, przejeżdżają wszelkie wly, którym zachciało się akurat powylegiwać i specjalnie dotarły ze swoich sawann, czy ooz* w długich podróżach**, żeby tylko powłazić na polskie torowiska i tam leżeć i potem wrócić na noc do domów, ale nie, bo nie ma wyjątków, ciopągi są bezlitosne, przejeżdżają zawsze, zostają mokre krwawe plamy i „Co to było?” ludzi, którym wydaje się, że ciopągami sterują, a nawet nie potrafią zobaczyć takiego wla.

Może zresztą to standardowa procedura wliego samobójstwa, one wiedzą, śledzą rozkłady i specjalnie się tam kładą, gdzie ciopągów nie ma być i ciopągi z żelazną logiką tam właśnie są. Albo i nie.

Jednak jest pewne: dobrze być wlem z poduszką na torowisku się wylegującym.

[tu miał być obrazek, ale nie będzie obrazka. nie umiemy tak skomplikowanych robić]


* Czyt. uuz.
** Czasem nawet docierają ciopągami, choć trudno o dobre połączenia bezpośrednie z Afryki mimo wlich strajków i słanych petycji.

1 komentarz:

  1. Wly są jak sołnie, które kiedy już stępią zęby i nie mają jak polować na liście i inną zieleninę udają się w miejsce bardzo ostatecznego spoczynku

    OdpowiedzUsuń