wtorek, 2 kwietnia 2013

Dużo książek

Tak nas od dawna nurtuje, czy fraza "Było dużo książek w domu" znaczy to samo, co "Czytało się dużo książek u nas w domu", czy tylko "Było dużo książek w domu", ale niekoniecznie, że się je czytało, to znaczy, że ludzie w domu je czytali niekoniecznie, ale my tak i dlatego, że po prostu były czytamy, mimo że oni nie?

3 komentarze:

  1. Spójrzcie na to tak, że jak ktoś powie "Było duzo książek w domu" to wcale nie mówi w czyim domu. Albo co rozumie pod pojęciem "dom". Może mieć na myśli że dużo to książek było, ale na Ziemi, bo Ziemia jego domem.
    Wniosek? Nie wierzcie ludziom którzy używają tego słowa! Ono jest złe! Tak otwarte i ogólne że nie można mu ufać...

    Pozdrawiam,
    Zelek

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie zawsze "Było dużo książek w domu" znaczyło, że fizycznie w domu było dużo książek. Ciekawa rozkmina :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla nas teoretycznie też, tylko wtedy: dlaczego my czytamy, a reszta ludzi u nas w domu nie, albo prawie nie? To jest właśnie przyczynek do tej rozkminy. Bo skoro to powiedzenie mądrość działa, że jak będą książki w domu to się będzie czytać to dlaczego nie działa na wszystkich?
    Gin&PT

    OdpowiedzUsuń