środa, 6 lutego 2013

Zmartwione pogodynki

Kiedyś zwróciło naszą uwagę, że pogodynki i pogodynkowie zawsze są zasmutkowani nadchodzącą pogodą. Zdziwiło nas to podówczas niepomiernie, jako że my zwykle jesteśmy zadowoleni z pogody. No chyba, że pizga wiatr. Pizgający wiatr za każdym razem jest złą wiadomością. Przypomniało nam się to kilka dni temu, gdy znudzeni oczekiwaniem na coś innego patrzeliśmy, pierwszy raz od dawna, w prognozę. Nawiedziła nas myśl, że pogodynkom nie wolno być zadowolonym z pogody. Jest coś, co wbrew radosnemu nacechowaniu tego słowa, wymusza ich niezadowolenie. Jakowyś Nadzorca Samopoczucia Pogodynek, specjalny dodatek od ponurego nastroju wypłacany każdego czternastego miesiąca w roku, albo tajna pogodynkowa religia* (ta ostatnia byłaby szczególnie prawdopodobna, jeśli problem dotyczy Pogodynek i Pogodynków W Ogóle, a nie jedynie Pogodynek i Pogodynków W Polsce (ta kwestia nie została jeszcze szczegółowo zbadana)). Stąd wniosek: faktem oczywistym i niezaprzeczalnym jest, iż pogodynki muszą być smutne w obliczu nadchodzącej pogody. Jeśli nie są... wiedzcie, że coś się dzieje. [cunning smile]

* Przykazanie pierwsze: Nie ciesz się z pogody bliźniego swego.
Przykazanie drugie: Jeśli zapowiadana pogoda jest zła, bądź niezadowolony.
Przykazanie trzecie: Jeśli zapowiadana pogoda jest dobra, bądź niezadowolony - na pewno coś knuje.

Gin&PT

P.S. Nawet Sherlock wie, że grammar nazizm jest cool:


5 komentarzy:

  1. Bardzo słuszne i sensowne rozumowanie. Pochwalam i stwierdzam, iż to wspaniały pierwszy-po-pierwszym wpis na bloga :D

    zosia11

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, pizgający wiatr wzbudza też nasze niezadowolenie, będąc śmiertelnym wrogiem kapeluszy. Co do pogodynek - z braku telewizji obserwujemy krzywe na meteogramach. One zawsze są zadowolone i jeszcze nas poważnie nie okłamały :D

    Oraz: Sheeeeeerloooooock <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nosimy kapeluszy, ale pizgający wiatr i tak nas odzachwyca ^^

      I: Yes, Sheeeerloooock <3

      Usuń
  3. Ginn, spróbuj kiedyś obejrzeć pogodę na jakimś kanale obcojęzycznym.

    Bo może być tak, że narzekanie na pogodę jest naszym narodowym sportem.

    Goose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierzemy tę opcję pod uwagę oczywiście. Ale w sumie mamy ciekawsze rzeczy do robienia niż oglądanie pogody zagranicznej (nawet po polsku prawie nie patrzymy w nią). Także ta kwestia musi zaczekać na swych badaczy ;)

      Usuń