środa, 27 lutego 2013

Przeraźliwie długie szczurze ogony...

...z maleńkimi oczami na szypułkach. Takie na kilkanaście metrów wijące się glizdy w sensie. Kiedyśtam naszła nas myśl, że nasze rodzeństwo musi posiadać coś podobnego i dlatego nie zamyka za sobą drzwi, ani nie gasi światła. To znaczy, coby te ogony mogły za nimi wpełzać i widzieć gdzie wpełzają*, jak już oni sami** w swych widocznych całościach sobie pójdą i nie będą potrzebować tegoż światła i drzwi, czyli mogliby zgasić i zamknąć.

Tu byśmy wrzucili rysunek takiego ogona, ale jesteśmy negatywnie upośledzeni*** w tym względzie, to nie będziemy przerażać was naszą rysowniczą grafomanią. To znaczy, pewnie kiedyś cośtam nabazgrzemy do jakiegoś wpisu, ale teraz nam się nie chce.


* Może zresztą mają też malutkie stópki i dlatego muszą widzieć gdzie je stawiają i po to im oczy. Bo pełzać to w sumie można po omacku i nawet lepiej tak na czuja tylko.
** Nasze rodzeństwo czyli.
*** A może powinniśmy napisać "pozytywnie"? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz